Termin bywa ważniejszy od ceny, zwłaszcza gdy strona ma stanąć przed sezonem albo przed targami. Rozpiszę, z czego składa się czas realizacji, żeby dało się go policzyć zamiast zgadywać.
Z czego składa się harmonogram
- Rozmowa, zakres i wycena - 2-5 dni
- Struktura strony i treści - od tygodnia do trzech
- Projekt graficzny - 1-2 tygodnie
- Kodowanie i wpięcie treści - 1-3 tygodnie
- Testy, poprawki i wdrożenie - 3-7 dni
Etapy częściowo się zazębiają. Kodowanie strony głównej może ruszyć, gdy akceptujesz projekt podstron. Nie zazębia się natomiast to, co wymaga Twojej decyzji, i tu zwykle powstają przestoje.
Realne widełki dla typowych projektów
Prosta strona jednostronicowa z formularzem to 2-3 tygodnie. Strona firmowa z sześcioma do dwunastu podstron, panelem i tekstami pisanymi od zera to najczęściej 4-6 tygodni od akceptacji projektu graficznego.
Sklep internetowy to 6-12 tygodni, bo poza samą stroną dochodzą płatności, dostawy, regulaminy i wgranie asortymentu. Serwis z integracją do zewnętrznego systemu potrafi zająć kwartał i więcej, głównie przez czas oczekiwania na dostępy i odpowiedzi drugiej strony.
Widełki liczę od akceptacji projektu graficznego, nie od pierwszego maila. Między pierwszym kontaktem a startem prac mijają zwykle jeszcze dwa tygodnie na ustalenie zakresu, wycenę i umowę. Warto to doliczyć, planując datę publikacji.
Dlaczego etap treści trwa najdłużej
Struktura i teksty to jedyny etap, w którym pracujemy oboje. Ja mogę zaproponować układ podstron i napisać wstępną wersję, ale nie wymyślę za Ciebie, czym różnisz się od konkurencji ani ile realnie kosztuje Twoja usługa.
W praktyce wygląda to tak: wysyłam listę pytań, dostaję odpowiedzi, piszę teksty, Ty sprawdzasz je merytorycznie i poprawiasz to, co brzmi nie po Twojemu. Każda z tych rund to kilka dni, a przy trzech osobach opiniujących - kilkanaście.
Dobra wiadomość jest taka, że to etap, który przyspieszysz najbardziej. Godzina rozmowy nagranej na dyktafon daje mi więcej materiału niż tydzień czekania na wypełniony formularz.
Co najczęściej wydłuża projekt
Brak treści. To zdecydowanie pierwsza przyczyna opóźnień i rzadko ktoś zakłada ją w planie. Klient dostaje pytania o opis usług i cennik, wraca do nich po trzech tygodniach, bo ma sezon, i projekt stoi.
Zdjęcia. Zdjęcia z telefonu sprzed pięciu lat nie ratują dobrego projektu. Sesja wymaga terminu, pogody i przygotowania obiektu, więc planuj ją równolegle z projektem graficznym, a nie po nim.
Decyzje rozproszone na kilka osób. Gdy projekt opiniuje właściciel, wspólnik i kuzyn od grafiki, każda runda poprawek trwa tydzień zamiast dnia. Jedna osoba zbierająca uwagi skraca projekt bardziej niż jakakolwiek optymalizacja po mojej stronie.
Zmiany zakresu w trakcie. Dołożenie bloga albo wersji angielskiej w połowie kodowania to nie jest dopisanie jednej podstrony, tylko powrót do struktury i projektu.
Dostępy. Domena kupiona kiedyś przez znajomego, do której nikt nie ma hasła, potrafi zatrzymać wdrożenie na dwa tygodnie. Sprawdź to na starcie, nie w dniu publikacji.
Co możesz zrobić, żeby poszło szybciej
- Wyznacz jedną osobę decyzyjną po swojej stronie
- Prześlij stare teksty, cenniki i opisy, nawet w rozsypanej formie - łatwiej mi je przerobić niż napisać w próżni
- Zbierz opinie klientów i zgody na ich publikację
- Odzyskaj dostępy do domeny, hostingu i skrzynek zanim ruszymy
- Ustal, które zdjęcia są Twoje, a które trzeba zrobić od nowa
Czy da się zrobić stronę w tydzień
Da się, przy dwóch warunkach: zakres schodzi do jednej strony, a treść jest gotowa i zatwierdzona. Tak zrobiona strona spełni rolę wizytówki i przyjmie ruch z reklamy.
Czego przy takim tempie nie będzie: rozbudowanej struktury pod wyszukiwarkę, przemyślanego cennika i sesji zdjęciowej. To nie jest zła droga, o ile świadomie ją wybierasz, a nie odkrywasz po fakcie.
Sensowny wariant przy napiętym terminie to publikacja w dwóch krokach. Najpierw prosta strona, która przyjmuje ruch i zapytania, potem spokojnie dobudowywane podstrony usług. Wyszukiwarce to nie szkodzi, o ile adresy zaplanujesz od razu i nie zmieniasz ich później.
Wdrożenie to nie to samo co efekty
Publikacja strony uruchamia drugi zegar. Google indeksuje nowe adresy zwykle w kilka dni do dwóch tygodni, a pierwsze wymierne ruchy w widoczności widać po trzech do sześciu miesięcy pracy nad treścią i linkami.
Nikt uczciwy nie poda Ci tu gwarantowanej daty, bo nie kontrolujemy algorytmu. Można natomiast pokazać, co dokładnie robimy i po czym poznamy postęp - opisałem to przy usłudze pozycjonowania.
Jeśli strona ma być gotowa na konkretny termin, licz od tyłu i dolicz tydzień zapasu na poprawki. Sezon w turystyce ma to do siebie, że nie przesuwa się o tydzień, gdy zdjęcia nie zdążyły.
Jak to wygląda u mnie
Na starcie dostajesz harmonogram z datami etapów i listą rzeczy, które muszą przyjść od Ciebie do konkretnego dnia. Jeśli coś się opóźnia, przesuwam termin jawnie, zamiast obiecywać nadrobienie na końcu.
Zakres i typowe terminy dla stron firmowych opisuję na stronie strony internetowe, a przykłady skończonych projektów są w realizacjach.
Masz konkretną datę, przed którą strona musi stanąć? Napisz ją w formularzu wyceny. Powiem od razu, czy jest realna, i co trzeba przyciąć, żeby się zmieścić.