Pytanie o cenę pada zwykle w pierwszym mailu i dobrze, bo budżet ustawia cały projekt. Gorzej, że najczęstsza odpowiedź brzmi „to zależy" i nic z niej nie wynika. Rozpiszę więc, od czego zależy, jakie kwoty krążą po rynku i co dostajesz za każdą z nich.
Wszystkie liczby niżej to widełki orientacyjne. Tyle widzę w ofertach, które pokazują mi klienci przy okazji rozmów, i w tych granicach sam wyceniam. Twój projekt może wypaść niżej albo wyżej.
Cztery poziomy, między którymi realnie wybierasz
- Kreator obsługiwany samodzielnie (Wix, Squarespace, WordPress.com) - około 300-1500 zł rocznie plus Twój czas
- Gotowy szablon wdrożony przez wykonawcę - orientacyjnie 2000-5000 zł
- Strona projektowana pod konkretną firmę - orientacyjnie 6000-15 000 zł
- Serwis z integracjami, sklep albo system rezerwacji - od 15 000 zł w górę
Kreator ma sens, kiedy potrzebujesz adresu, pod który wyślesz klienta z rozmowy telefonicznej. Wieczór pracy i strona stoi. Cena za to jest taka, że układ narzuca szablon, a wydajność i struktura adresów nie są w Twoich rękach.
Szablon wdrożony przez wykonawcę różni się od kreatora tym, że ktoś ustawi za Ciebie hosting, domenę, formularz i podepnie analitykę. Nadal jest to układ zaprojektowany dla nikogo konkretnego, więc treść musi się dopasować do gotowych sekcji, a nie odwrotnie.
Strona projektowana pod firmę zaczyna się od tego, co masz do powiedzenia i komu. Dopiero potem powstaje układ. Ta różnica najbardziej widać w sekcji cennikowej i w tym, jak strona tłumaczy skomplikowaną usługę.
Za co konkretnie rośnie cena
Wycena rzadko rośnie od liczby podstron. Rośnie od liczby unikalnych układów. Dziesięć podstron opartych na tym samym szablonie jest tańsze niż cztery, z których każda wygląda inaczej.
Drugi element to treść. Jeśli teksty piszę ja, do wyceny wchodzi research, rozmowa z Tobą o tym, jak naprawdę pracujesz, i kilka rund poprawek merytorycznych. Jeśli teksty masz gotowe, ta pozycja znika z kosztorysu.
Trzeci to integracje. Podpięcie systemu rezerwacji, płatności, magazynu albo CRM-u potrafi kosztować więcej niż sama strona, bo cudze API bywa kapryśne i trzeba je przetestować w kilku scenariuszach.
Czwarty to panel do samodzielnej edycji. Prosty CMS do wpisów i zdjęć jest tani. Panel, w którym zarządzasz ofertami, terminami i cennikiem, to osobny moduł i osobna wycena.
Piąty to termin. Projekt wciśnięty przed sezon kosztem innych zleceń kosztuje więcej i nie ma w tym drugiego dna. Jeśli masz zapas czasu, powiedz o tym, bo to realny argument w rozmowie o cenie.
Dlaczego dwie oferty na to samo różnią się trzykrotnie
Prawie zawsze dlatego, że opisują inny zakres. Tańsza propozycja zakłada gotowy szablon, teksty i zdjęcia po Twojej stronie oraz wdrożenie bez migracji starych adresów. Droższa zawiera projekt układu, redakcję treści, panel i przeniesienie tego, co obecna strona wypracowała w Google.
Druga przyczyna to moment, w którym kończy się odpowiedzialność wykonawcy. W jednej ofercie kończy się w dniu publikacji, w drugiej obejmuje miesiąc poprawek, sprawdzenie indeksowania i szkolenie z obsługi panelu.
Trzecia to sposób rozliczenia. Kwota podana jako całość i kwota rozbita na etapy z zaliczką wyglądają inaczej, chociaż suma bywa zbliżona. Rozbicie na etapy pozwala zatrzymać projekt po pierwszej fazie, jeśli coś się zmieni.
Koszty, o których łatwo zapomnieć
- Domena - około 60-150 zł rocznie w zależności od końcówki
- Hosting - od 200 zł rocznie za współdzielony do kilkuset za serwer pod aplikację
- Opieka techniczna, aktualizacje i kopie zapasowe - najczęściej abonament miesięczny
- Licencje na zdjęcia, wtyczki premium albo font firmowy
- Zdjęcia i film - u firm usługowych to często największa pojedyncza pozycja poza samą stroną
Certyfikat SSL nie jest już osobnym kosztem, dostajesz go za darmo u każdego sensownego dostawcy. Jeśli ktoś każe sobie za niego płacić kilkaset złotych rocznie, to sygnał, że reszta oferty też wymaga sprawdzenia.
Kiedy szczerze odradzam duży wydatek
Jeśli dopiero testujesz pomysł i nie wiesz, czy usługa się sprzeda, nie wydawaj kilkunastu tysięcy na stronę. Zrób wizytówkę Google, jedną prostą stronę z konkretem i wydaj resztę na zdjęcia oraz na dotarcie do pierwszych klientów.
Jeśli masz stronę, która działa i przynosi telefony, wymiana jej „bo jest stara" bywa najdroższym sposobem na pogorszenie wyników. Taniej i rozsądniej zacząć od audytu strony i poprawić to, co realnie kuleje.
Jeśli sprzedajesz jeden produkt jednej grupie i wszystko robisz na Instagramie, prosta strona docelowa wystarczy na start. Do rozbudowy wrócisz, gdy ruch będzie już wymierny.
Jak czytać ofertę, żeby porównywać to samo
- Co wchodzi w cenę: teksty, zdjęcia, panel, wdrożenie, przeniesienie starych adresów
- Kto po zakończeniu jest właścicielem domeny, hostingu i kodu
- Czy po wdrożeniu obowiązuje abonament i co się dzieje, gdy przestaniesz go płacić
- Ile kosztuje zmiana treści po oddaniu projektu
- Ile rund poprawek jest w cenie
Największe rozbieżności między ofertami biorą się właśnie z tych punktów, a nie z samego projektu graficznego. Dwie oferty różniące się trzykrotnie potrafią opisywać zupełnie inny zakres prac.
Ile to kosztuje u mnie
Nie sprzedaję gotowych pakietów, bo prawie każdy projekt potrzebuje czego innego. Po krótkiej rozmowie albo po wypełnionym formularzu dostajesz wycenę rozbitą na etapy, żeby było widać, co ile kosztuje i z czego można zrezygnować.
Widełki dla typowych zakresów opisałem w cenniku, a sam zakres usługi na stronie strony internetowe. Rozliczam się etapami, więc po pierwszej fazie wiesz, jak pracuję, zanim wydasz całość budżetu.
Jeśli chcesz zamienić widełki na konkretną liczbę, opisz projekt w formularzu wyceny. Odpowiadam zwykle w ciągu doby i mówię wprost, gdy uważam, że tańszy zakres wystarczy.